niedziela, 10 stycznia 2016

Prolog - Ucieczka


- Kin jeśli myślisz, że ją zatrzymasz to grubo się mylisz. - wysyczała groźnie wysoka blada postać o długich czarnych włosach i wężowych oczach. Była to Hebi, osiemnastoletnia córka Orochimaru. Spowita w cieniu nocy, panującej aktualnie na ulicach Konohy, wyglądała jeszcze groźniej niż zwykle. Jej zadaniem było zatrzymać córkę czwartego Hokage, a powód tego jest bardzo poważny. Tej właśnie nocy, 24 października, Hoshi Uchiha, siostra bliźniaczka Sasuke Uchihy, postanowiła opuścić wioskę, w poszukiwaniu starszego brata, mordercy klanu Uchiha, Itachiego. Cała Konoha, była dziś po stronie ostatniej kobiety z klanu, z wyjątkiem jej „przyjaciółki” Kin Namikaze. Rok młodsza siostra Naruto Uzumakiego, usilnie próbowała zatrzymać dziewczynę w wiosce. Misją Hebi, było bezproblemowe doprowadzenie Hoshi do bram Konohy.
- Nie mam zamiaru z tobą gadać! Gdzie jest Hoshi?! - warknęła blondynka
- Naprawdę myślisz, że pozwolę ci się do niej zbliżyć po tym co zrobiłaś? Jesteś zwykłą suką, Uzumaki. I ty śmiesz nosić nazwisko, Minato i Kushiny? Twój ojciec był wspaniałym człowiekiem, a ty tak bezczelnie bezcześcisz jego imię, zdumiewa mnie fakt, że masz tupet tu przychodzić i żądać rozmowy z Hoshi – syknęła jadowicie Hebi, a z jej rękawa wysunęły się węże gotowe w każdej chwili rzucić się na nastolatkę
- Hebs-chan, daj spokój, mam ochotę posłuchać tych bzdur – z dachu zeskoczyła postać spowita w czarny płaszcz z kapturem zakrywający całą sylwetkę ukazując światu tylko mały, lekko zadarty nos, pełne czerwone usta i zaróżowione od zimna policzki. Kilka czarnych kosmyków wymsknęło się spod kaptura opadając na śnieżnobiałą twarz. Blada dłoń odgarnęła niesforną grzywkę.
- Odpuść sobie szukanie tej nędznej szumowiny, zwanej twoim bratem! Po co się starasz!? To morderca i tak nic nie wskórasz!!! Jesteś żałosna, myśląc, że on od tak cię posłucha! - krzyknęła niebieskooka. Na ustach białoskórej pojawił się grymas wściekłości. W drugiej dłoni, zalśniło niebezpiecznie ostrze długiej, srebrnej katany. Latarnia stojąca nieopodal nagle zgasła, kompletnie pozbawiając się światła z i tak już ciemnej uliczki. W mroku rozbłysły dwa Sharingany. Jak szybko je ujrzano, tak szybko zniknęły. Latarnia ponownie się zapaliła, ukazując tym samym to co przed chwilą zaszło między tymi dwiema dziewczynami. Hebi siedziała na dachu z uśmiechem obserwując całe zajście. Zakapturzona postać stała niewzruszona tak jak ją pozostawiono. Blondynka z kolei wiła się z bólu na brudnej, przesiąkniętej deszczem ziemi.
- Daruj sobie te nędzne farmazony. Kin, powiem szczerze, nigdy nie miałam do czynienia z osobą tak głupią jak ty. Hebs-chan, możemy iść – osóbka odwróciła się na pięcie, a płaszcz zafalował zgodnie z ruchem jej ciała. Wredny uśmieszek na na bladej twarzy Księżniczki Węży powiększył się nieznacznie. Wsunęła dłonie w przeciwne rękawy lawendowego kimona i z gracją zeskoczyła z daszku. Wtem rozległ się tupot stóp i krzyki dwójki czternastolatków. Naruto Uzumaki, brat Kin i Jinchuriki Kyuubiego biegł w stronę dziewczyn
- Hoshi! Czekaj! - zawołał zdyszany Naru
- Jeśli masz zamiar ją zatrzymać, daruj sobie – Hebi odwróciła się w ich stronę. Chłopak zatrzymał się przerażony obecnością córki największego wroga Konohy. Dziewczyna stojąca obok, odwróciła się i ściągnęła kaptur z głowy ukazując światu duże, lekko skośne, czarne oczy okalane gęstymi, długimi rzęsami. Gęste lekko nastroszone czarne włosy zostały uwolnione spod przykrywającego je kaptura
- Nie chcę cię zatrzymać, wiem, że to dla ciebie ważne, dlatego chcielibyśmy ci coś dać. - blondyn podszedł do rówieśniczki i zdjął z szyi niebieski kryształ, zawieszony na brązowym rzemyku. - Chcę żebyś pamiętała o mnie i wiedz, że będę przy tobie zawsze kiedy będziesz mnie potrzebować.
- Naruto, nie mogę go przyjąć – zaprzeczyła Uchiha. W jej oczach powoli zaczęły zbierać się łzy.
- Nie wnerwiaj mnie, oczywiście, że możesz – Uzumaki uśmiechnął się zakładając talizman na szyję przyjaciółki. Przytulił ją mocno. - No a teraz leć... Gaara na ciebie czeka!
Brunetka skinęła głową i ruszyła w stronę bramy. Tak jak powiedział Naruto, przy bramie czekał Gaara wraz z rodzeństwem.
Hoshi od razu wpadła w objęcia czerwonowłosego wtulając głowę w jego obojczyk.
- Odwiedź mnie czasem co? - zaproponował. Czarnowłosa kiwnęła potwierdzająco głową, pomachała Piaskowemu rodzeństwu i oddaliła się w głąb lasu. Nikt nie będzie jej szukał, wszyscy znają cel jej ucieczki. Klan Uchiha już nie zawita w Konoha. Sasuke odszedł 5 miesięcy temu. Teraz odeszła i ona. Zdradziła wioskę, tylko po to, by odnaleźć morderce jej klanu i dołączyć do Akatsuki...
Na polanie czkały na nią dwie postacie odziane w czarne płaszcze. Księżyc padł na twarz jednej z nich ukazując rude włosy.
- Jednak przyszłaś – powiedział wyciągając rękę ku niej – Masz to o co cię prosiłem?
Brunetka bez słowa wyciągnęła zza paska spodni zwój ukradziony z Konoszańskiej biblioteki i położyła go na dłoni rudego.
Zdobycie kilku zakazanych technik nie było dla niej żadnym problemem.

- Jestem z ciebie dumny. Witamy w Akatsuki, Hoshi!

środa, 30 grudnia 2015

WITAM!


Ohayo! 

Na imię mi Sara, mam 16 lat, a to jest mój kolejny blog 
o tematyce anime i mangi "Naruto".
Opowiadania piszę już od 6 lat. Miałam 10 blogów o różnej tematyce.
Głównie było to Yaoi w którym się specjalizuję. 
Kocham pisać i przelewać swoje słowa na papier. Jestem dość 
dokładna, jeśli chodzi o opisy uczuć i głównie na tym się skupiam.
Ale przechodząc do opowiadania które będzie zamieszczane na tym blogu...

Będzie to historia opowiadająca o siostrze bliźniaczce Sasuke Uchihy i jej
przyjaciółce. Zainspirowała mnie do tego przyjaciółka i jej koleżanka.
Głównym wątkiem, będzie pobyt dziewczyny w Akatsuki u boku starszego brata, 
oraz jej problemy związane z rodziną, wioską, przyjaciółmi i miłością.
Jeśli chodzi o charaktery postaci. Pojawią się w zakładce "Bohaterowie".
Postaram się aby wszystkich dokładnie opisać, ale nie na tyle byście mogli
od razu osądzić postaci dodanych i wykreowanych przeze mnie.
Prosiłabym bardzo, by nie zwracać uwagi na błędy ortograficzne, stylistyczne i
interpunkcyjne, które mogą się pojawić bardzo często, ponieważ daję się ponieść
i nie mam czasu kontrolować i sprawdzać 10 razy tego samego wpisu.
W opowiadaniu pojawi się wątek, bardo znaczący z resztą, Yaoi.  
Mogę wam zdradzić jedynie, że będzie to kochany przez większość SasoDei.
Postaram się by jeszcze dzisiaj dodać Prolog i opisy bohaterów. 
Aha... Co do opisów, mogą być edytowane w trakcie całej historii, bo znając mnie
zdążę jeszcze kilkanaście razy zmienić fabułę ;P 

Mam nadzieję, że spodoba się wam moja historia.
Zapraszam serdecznie 

UCHIHA NORIKO